Life-fiction

Jak nazwa wskazuje jest to opowiadanie o zyciu (life) i fikcji (fiction). Pisanie tego typu opowiadanie polega na tym ,ze jestes glownym bohaterem. Wplatasz w t opowiadanie ,swoja rodzine, przyjaciol i znajomych robiac ja idealnym dla Ciebie zyciem. ~ Gosia Lempart, autorka pierwszego life-fiction HIWTL.

sobota, 20 grudnia 2014

Rozdzial 1

   Hejka ,mam na imię Gosia i to jest moje life-fiction. Mam 15 lat (kończę w styczniu), mieszkam w Nowym Jorku i chodzę do szkoły z internatem. Uczę się w miarę dobrze i od paru lat nie widziałam moich rodziców. Urodziłam się w Polsce ,ale wyjechałam by kształcić się w NY. 
   Jestem szczupła i mam bardzo długie kręcone blond włosy oraz niebieskie oczy. Do szkoły chodzę nawet w soboty (nie muszę ,ale chcę). Nie mam przyjaciół i jestem bardzo samotna, naprawdę samotna.
                                                                              ***
   Pewnego dnia gdy siedziałam w szkolnej bibliotece i kartkowałam mój ulubiony magazyn, Forever Yours, podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
-Cześć! - uśmiechnęła się. - Jestem Weronika, oczywiście nowa. - na jej twarz wtargnął grymas. - Słyszałam ,że jesteś z Polski. I wiesz co? Ja też! - zachichotała coraz bardziej mnie denerwując. - Niby jestem tu kilka godzin ,ale uwielbiam to miejsce! Podobno ty też? Może to nie Londyn ,ale tu jest równie zaiście!  Lubisz może One Direction? Ja jestem ich największą fanką na całym tym jebanym świecie! - zaczęła gestykulować rękami.
-Yhym...okey, super ,a teraz możesz sobie stąd iść? Nie zauważyłaś ,że nie mam ochoty na pogaduchy? Nie? To wielka szkoda. - sarkastycznie się uśmiechnęłam. - A teraz żegnaj. - warknęłam.
   Pewnie myśli ,że jestem suką ,ale mam to gdzieś. Nie mam ochoty na znajomości z osobami jej pokroju...idealnymi "dziewczynkami" ,które nic nie mają innego do roboty niż obgadywanie urody płci przeciwnej.
-Ok, ale chciałam jeszcze tylko powiedzieć ,że będziemy razem mieszkać. - jak to powiedziała od razu ode mnie odeszła ,zostawiając mnie samą z mętlikiem w głowie. Niby sama ją o to prosiłam. 
   Dopiero teraz do mnie dociera ,że będę mieć współlokatorkę...co? Nie, nie, nie! Ja się na to nie zgadzam! Nie będę mieszkać z takim babskiem w jednym pokoju! Wolałabym już chyba zrobić zadania domowe całej klasie!
   Ale chwileczkę, czym ja się przejmuję? Przecież ona nie wytrzyma ze mną nawet tygodnia bo zrobię jej takie piekło! Wdech, wydech i wojnę czas zacząć! Wiadomo kto jest tu przegranym. I znowu będę miała pokój tylko dla siebie! 
   Tylko jakoś mnie to nie cieszy...tak szczerze. Głupio się zachowałam, potraktowałam ją gorzej niż jakiegokolwiek czarnoskórego (tak jestem rasistką, problem?). Nie powinnam była tak reagować, bo ona tylko chciała być miła. W sumie to ją rozumiałam, bo teraz już nie byłam jedyną Polką w tej szkole, no i mogła ze mną w ojczystym języku porozmawiać. 
   Kiedyś chodziła tu taka Ania i była moją przyjaciółką ,ale tak jakoś wyszło ,że do dzisiaj jestem sama...zamknęłam już dość nieprzyjemny rozdział.
                                                                         ***
      Czy ten dzień może być jeszcze gorszy i bardziej mnie zdołować? Wychodząc z biblioteki wpadłam na jakiegoś chłopaka. Nie widziałam go nigdy wcześniej. Ciekawe. Niestety książki wypadły mi z ręki ,więc chciałam je podnieść ,a on, nie dość ,że się uśmiechnął jakby uciekł z psychiatryka, to jeszcze się po nie schylił! Oczywiście nie uważam ,że to źle ale...jest jeszcze ten fakt ,że ja też to zrobiłam. I niestety zderzyliśmy się głowami. Głupio się zaśmiał, ukazując swoje białe zęby.
-Cześć blondi, masz twardą głowę. Wiesz
Takimi podrywami nie zajdziesz daleko, przyszły pedofilu.
-Naprawdę? Nie wiedziałam. - byłam wściekła więc go wyminęłam i pobiegłam do pokoju. 
   Rozłożyłam swoje książki na biurku i zabrałam się za naukę...albo przynajmniej próbowałam, bo nie mam zeszytu gdzie wszystkie ważne notatki były zapisane! O mój Boże! Musiał zostać w bibliotece!

1 komentarz:

  1. No tak szczerze, no... niby fajne... ale czegoś mi tu brakuje... tej akcji.. no wiesz... czekam na kolejne rodziały

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz, kochamy Cię <3